piątek, 10 sierpnia 2018

Najnowsze istotne zmiany w Google

Od ostatniego "trzęsienia ziemi" w Google upłynęło nieco czasu, jednak ostatnie zmiany wprowadzone przez tę wyszukiwarkę, mocno dały się we znaki zarówno samym stronom internetowym, jak i branży SEO. Chodzi głównie o dwie modyfikacje, które przyczyniły się do tego, że część pozycjonerów mocno zazgrzytała zębami.



1. Utrata możliwości zgłaszania nowych adresów url

Opcja, która bardzo ułatwiała życie osobom zajmującym się promocją stron w Google, dostępna niegdyś pod adresem https://www.google.com/webmasters/tools/submit-url. Dzięki niej można było przyspieszyć indeksowanie nowych linków, pozyskanych w trakcie działań związanych z promowaniem serwisów. Jeśli zdobyliśmy wartościowy odnośnik zewnętrzny prowadzący do  naszej strony, wystarczyło zasygnalizować to Google za pomocą wspomnianego narzędzia. Dzięki temu wyszukiwarka otrzymywała istotną informację o nowym linku, który mógł wpłynąć na pozycję witryny. Teraz takiej możliwości już nie ma. Co to oznacza? Przede wszystkim:
  • możemy informować Google (z wykorzystaniem Search Console) wyłącznie o nowych podstronach utworzonych w obrębie zarządzanego przez nas serwisu;
  • indeksowanie nowych linków zewnętrznych zajmie więcej czasu (o ile sam właściciel strony, na której pojawił się "odsyłacz" do naszej witryny, nie zasygnalizuje tego faktu wyszukiwarce za pomocą opcji wspomnianej powyżej);
  • w skrócie - zdobywanie wartościowych odnośników wciąż odgrywa bardzo istotną rolę w zakresie pozycjonowania, jednak oczekiwanie na efekty związane z ich zdobyciem, może się znacznie wydłużyć.

2. Modyfikacja głównego algorytmu Google

Pod koniec lipca otrzymaliśmy oficjalną informację od Google (przekazaną zainteresowanym za pośrednictwem Twittera) o zmianach w głównym algorytmie tej wyszukiwarki. Zmiana miała na celu to, co zwykle - uporządkowanie wyników wyszukiwania i "nagrodzenie" stron spełniających wymogi Google poprzez poprawę ich pozycji w SERP. Spoglądając jednak na pozycje poszczególnych haseł (dla różnych stron internetowych) można łatwo dojść do wniosku, że zmiany w algorytmie wciąż trwają. Od dawna nieobserwowany przeze mnie "taniec Google" jest teraz widoczny gołym okiem. Niektóre frazy potrafią w ciągu doby zmienić widoczność w wynikach wyszukiwania nawet o kilkadziesiąt pozycji w dół, a w kolejnym dniu - odzyskać utracone miejsce lub wręcz pojawić się wyżej w SERP. Kiedy nastąpi stabilizacja? Tylko Google raczy wiedzieć.

Jak już wspomniałam i jak głosi wieść oficjalna, zyskać mają wartościowe strony, a modyfikacja to kolejne uderzenie w witryny promowane niezgodnie z wytycznymi wyszukiwarki. Niestety na przestrzeni ostatnich miesięcy moja wiara w skuteczność walki Google z ewidentnym spamem, mocno ucierpiała. Ale o tym w kolejnym wpisie - ze "smaczkami" i szczegółami dotyczącymi raczej nieudolnej walki ze spamerami, jaką ponoć toczy nasze ukochane Google.


2 komentarze:

  1. A masz może już jakieś spostrzeżenia dotyczące trzęsienia z 1 sierpnia? Informacja na temat tego, że tyczy to się mało wartościowej treści medycznej - nie trafia do mnie... Za dużo zmian w innych branżach, gdzie nie ma np. treści blogowych...

    OdpowiedzUsuń
  2. Krótkie podsumowanie, ale zabrakło konkretów np. wynikających z podanych danych z SENUTO. Ewidentnie widać, że strony o tematyce medycznej oraz finansowej dostały w tyłek. Co ciekawe możemy domniemywać, że nieco zapomniane mikroformaty np. author zaczynają odgrywać coraz większą rolę. Dzisiaj sprawdzałem wyrywkowo domeny o podobnej tematyce i np. szkolenia z zakresu pierwszej pomocy, psychologowie, a nawet domeny korzystające z wpisów/poradników osób bez autorytetu zanotowały małe spadki, np. pracuj.pl.

    OdpowiedzUsuń