środa, 12 czerwca 2013

A jednak Panda!

Panda 123RF Zdjęcie SeryjneJakiś czas temu pozwoliłam sobie na podzielenie się przeczuciem dotyczącym lekkich zawirowań w wynikach wyszukiwania. Było to wkrótce po wypuszczeniu przez Google Pingwina z "dwójką" na plecach. Zauważyłam, że zmiany jakie obserwuję nie kojarzą mi się z działaniem Pingwina, ale Pandy (szczegóły w tym wpisie). I cóż, widać dusza (czy też kobieca intuicja) mnie nie zawiodła - Matt Cutts przyznał właśnie, że "Taniec Pandy" trwa już od jakiegoś czasu i będzie trwał w najlepsze.

Osobiście czuję się wyjątkowo uszczęśliwiona tą informacją, ponieważ Panda zwraca uwagę na treści publikowanych na stronach. Może dzięki temu uda się wreszcie zepchnąć z czołowych miejsc strony masowo linkowane, ale o fatalnej zawartości merytorycznej, często przypominającej wymieszanie grochu z kapustą. A także marnej jakości strony "zapleczowe" czy też nakierowane wyłącznie na masowe sprzedawanie linków w treści, która ze stronami na które kierują odnośniki, nie ma nic wspólnego. Pod tym względem będę zdecydowanie kibicować Google! Go go Panda!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza