Pokazywanie postów oznaczonych etykietą formularze Google. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą formularze Google. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 września 2013

Skradzione treści - epilog ;)

Nie tak dawno temu wspominałam w dwóch wpisach o sposobach walki z ludźmi, którzy bez najmniejszych skrupułów, metodą "kopiuj-wklej" kradną treści ze stron internetowych. Formularz, który należy wypełnić oraz dodatkowe wskazówki, znajdziecie głównie w drugim wpisie, tutaj. W chwilę przed tym, jak ów wpis popełniłam, wysłałam za pomocą wspomnianego w nim formularza zgłoszenie o kradzieży treści ze strony mojej Klientki (zrzynka bezwzględna i bezczelna, co do kropki i przecinka). I dzisiaj oto nadeszła upragniona wiadomość zwrotna od Google:

pozytywne rozpatrzenie DMCA


Jak łatwo policzyć, weryfikacja zgłoszenia i podjęcie decyzji o usunięciu skradzionej treści z SERP trwała 10 dni, więc dość krótko (przynajmniej ja nie narzekam). Widać zatem, że naprawdę poświęcenie kilku minut na wypełnienie poszczególnych pól formularza i wskazanie złodzieja, nie jest czasem straconym, ani też walką z wiatrakami.

P.S. Przed sekundą otrzymałam kolejną radosną informację, tym razem dotyczącą bloga, którego właśnie czytacie ;) Jakiś automat wygrzebał sobie z niego fragment poświęcony ankietom na FB i przerzucił na inny serwis. Kontaktu z właścicielem zautomatyzowanego cuda nie było, więc od razu przeszłam do meritum. Do czego i Was zachęcam.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Formularze Google

Jeszcze nigdy wcześniej użytkownicy wyszukiwarki Google nie mieli tak ułatwionego kontaktu z jej administratorami, jak w chwili obecnej. Google wyciąga do nas pomocną (?) dłoń, udostępniając nam kolejne formularze, dzięki którym możemy zgłosić niemal wszystko. Tylko wypada się jednak zastanowić nad tym, skąd ta nagła potrzeba kontaktu z webmasterami i przeciętnymi użytkownikami sieci. Co Google z tego ma?

Kiedyś do dyspozycji mieliśmy chyba wyłącznie forum Google dla Webmasterów. Ale na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, zostaliśmy wręcz zasypani mnóstwem opcji ułatwiających kontakt... a nie, przepraszam. Ułatwiających zgłaszanie tego, co uznamy za stosowne.

Najpierw (o ile mnie pamięć nie myli) pojawił się niewielki formularz pozwalający zgłosić spam. Teraz mamy już małe centrum donoszenia, pardon - dowodzenia, dzięki któremu możemy wskazać strony, które:
  • postrzegamy jako spam
  • sprzedają i kupują odnośniki
  • budzą nasze zastrzeżenia
  • są zawirusowane
  • łamią prawa autorskie
  • i tym podobne i tak dalej
centrum donoszenia
Jak widać na załączonym obrazku, jest w czym wybierać...

Kolejnym krokiem było zachęcenie użytkowników do korzystania z Narzędzia Disavow, pozwalającego na wykluczenie odnośników kierujących na naszą stronę. Uważamy, że link z czyjejś witryny szkodzi naszej? Hops, dodajemy adres albo całą domenę do disavow.txt i problem rozwiązany. To czy warto korzystać z tej opcji, budzi w środowisku SEO potężne kontrowersje i pewnie budzić będzie tak długo, jak długo będziemy mieć możliwość "pokazywania palcem" stron, z którymi nie chcemy mieć nic wspólnego.

Okej, przejdźmy dalej. Niedawno +Marta Gryszko wspomniała o możliwości zgłoszenia do indeksacji świeżo powstałej podstrony.

Co ciekawe, działa to w tempie błyskawicznym. Adres: http://tiny.cc/nwjk2w

No i wielkie novum, którym Google mnie dzisiaj kompletnie ogłuszyło, a o którym jako pierwszy poinformował bodaj +marek płatek - formularz pozwalający na wskazanie Google strony, która (choć niewielka) powinna być naszym zdaniem wyżej punktowana przez wyszukiwarkę:

formularz do zgłoszenia wartościowej strony
Bo małe jest piękne...? Adres: http://tiny.cc/pvjk2w

Co będzie następne? Trudno mi sobie wyobrazić. W tym momencie wciąż czuję się lekko zdezorientowana, bo o ile jeszcze byłam w stanie zrozumieć narzędzia ułatwiające wskazywanie stron jawnie łamiących np. prawa autorskie, o tyle nie pojmuję najnowszego googlowskiego "wynalazku". Czyżby formularze do zgłaszania "złego" stały się tak popularne, że Google postanowiło, by i "dobre" było wskazywane przez użytkowników? Tylko w tym momencie to właściwie kto tu komu świadczy usługi? Google nam czy my Google?