czwartek, 18 lipca 2013

Koniec SEO? Zapowiadanie apokalipsy trwa!

apokalipsa
Średnio raz w miesiącu moim oczom ukazuje się wpis w stylu "Nie ma co ukrywać, koniec SEO jest bliski". Gdy widzę tego typu hasła... no cóż, krew mnie zalewa. Powiedzmy więc wreszcie raz, a porządnie - NIE, SEO żadna zagłada nie grozi!

Search Engine Optimization to przecież przede wszystkim optymalizacja strony, ulepszanie jej i sprawianie, by była możliwie najbardziej przyjazna dla użytkowników i wyszukiwarek. Jakim cudem miałoby zatem nastąpić jakieś dramatyczne odejście od prac związanych z optymalizacją witryn? Co miałby oznaczać "koniec SEO"? Celowe "psucie" stron internetowych, zaśmiecanie ich bezwartościową treścią, błędne kodowanie?

Kolejne hasło, które dzisiaj pojawiło się w społeczności SEO Poland to "przejście w SEM" w miejsce odejścia od pozycjonowania. Tyle tylko, że reklama w Internecie już od dawna przestała być jednoznaczna z pozycjonowaniem! Aby być widocznym w sieci, należy łączyć SEO i SEM - ale nie oznacza to, że jedno wypiera drugie. Każdy, kto śledzi zmiany zachodzące w wyszukiwarce Google czy obserwuje rozwój portali społecznościowych, już dawno doszedł do wniosku, że konieczne jest działanie na wielu płaszczyznach by za pośrednictwem Internetu dotrzeć do Klienta.

Zatem raz jeszcze - NIE. Nie grozi nam żadna zagłada ani apokalipsa. Wystarczy logiczne myślenie i reagowanie na zmiany, które dotyczą każdej strefy życia. Świat się zmienia, zmienia się i Internet. Po prostu zamiast stać po pas w morzu i patrzeć na zbliżającą się falę w oczekiwaniu, aż zwali nas ona z nóg, wskoczmy na nią i wykorzystajmy jej siłę. Gwarantuję, że popłyniemy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza